![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Bzy, Bzy.....Bezy
Postęp, mechanizacja, automatyzacja - kojarzy nam się zawsze z czymś złym...W najlepszym przypadku mamy do niego stosunek ambiwalentny... Jest też tak z postępem w kuchni...Pomyślcie o ile różni się zaplecze i wyposażenie kuchni dzisiejszego kucharza, cukiernika od tegoż, powiedzmy z XVIII wieku. Pomyślcie o ile różni się wyposażsenie dzisiejszej kuchni w przecietnym mieszkaniu na przeciętnym osiedlu od tego, czym dysponował cukiernik z zamierzchłych czasów...ile by dał, za posiadanie miksera....trudno powiedzieć...ale pewnie sporo...Z drugiej strony wyobraźmy sobie bary szybkiej obsługii...I już oglądamy zagadnienie z zupełnie innej strony. Efektów postępu doświadczyłam na sobie... A miwnowicie w kwesti bez-ów... Nigdy nie chciały się udać. Zawsze z pięknych ciasteczek wychodziły plaskie placki, niejednokrotnie płaskie, zbrązowiałe i gorzkie jak piorun...Fee....Aż los obdarzył mnie piekarnikiem z termoobiegiem. Od tego czasu robiłam bezy trzykrotnie - trzykrotny SUKCES. Przez naprawdę wielkie S. Przepis jest prosty jak sznurek a efekt zachwycający SKŁADNIKI: - białka z 4 jaj -sól -łyżeczka soku z cytryny -250g cukru -Potrzebna będzie też szprycka, papier do pieczenia i stalowe nerwy... :-) WYKONANIE: Do białek wsypujemy porządna szczyptę soli. Ubijamy mikserem na wysokich obrotach. (Sól działa jak magia - sprawia, że białko zawsze się ubija. Raz nawet mi się ubiło - na przekór wszystkim szkołom cukierniczym- kiedy do białka dostała się odrobina żółtka). Piana ma być sztywna - prosty test - odwracamy miskę do góry dnem, jeśli piana nie wylądowała na blacie, pierwszy test zaliczony. Teraz dodajemy do piany sok z cytryny. Po chwili wsypuejmy PARTIAMI cukier. Chodzi o to, żeby pierwszą połowę cukru dodawać po łyżcę. Potem wsypać całość i miksować, aż piana zrobi się lśniąca. To naprawdę daje się zauważyć - jak zrobi się lśniąca - od razu widać, że to ten właśnie moment. Piana ma być ndal sztywna - dokonać należy próby - tej samej, co wspomniana powyzej. Zupełnie nie należy się przejmować mikroskopijnymi cukrowymi gudkami - mależy je zignorować, jeśli wszystkie pozosałe paramwtry zostały spełnione. Teraz moment wymagający stalowych nerwów. Masę należy przeładować do szprycy i wyciskać małe beziki - no chyba, że ktoś ma życzenie zrobić tort bezwy. Przekładanie masy to walka z wiatrakami. Masa przykleja się do łyżki i nie chce wcale wylądować w szprycy, trzeba wypróbować rozliczne fortele, żeby ją tam umieścić. Milczemiem pominę jakie są to fortele. W każdym razie efekt jest taki, że cała szpryca się lepi, łyżka na całej długości jest w pianie, wy jesteście w pianie, kuchnia jest w pianie. Ale za to macie całą blachę bezów.... Teraz ustawiamy piekarnik na 100 stopni C z TERMOOBIEGIEM. (Podobno jak się nie dysponuje termoobiegirm, należy piekarnik nagrzać do 120 stopni C, ale tego sposobu nie próbowałam) Po1 godzinie (mi się raz zdarzyło nawet trzymać bezy 1 godz. 20 min) mamy dotowe bezy. Jeśli macie wątpliwości cyz to już wyjmijcie jedną z piekarnika i obadajcie. Powinna być....bezowa... I już są!!! W zgrupowaniu... W pojedynkę... Industrialnie.....
poniedziałek, 27 sierpnia 2007, tylmur
TrackBack
Komentarze
nougatine83
2007/08/27 20:27:29
No, no ale równe, kształtne i z pięknymi zawijasami, żaden cukiernik by się nie powstydził :D I przepis fajnie sie czyta.
2007/08/27 21:27:52
Dziękuję - cieszę się, że ktoś mnie chwali...W dniu dzisiejszym, kiedy to zalało mnie morze cudzych wypowiedzi i własnych myśli krytycznych...
Gość: , host1-17-dynamic.50-79-r.retail.telecomitalia.it
2009/01/17 15:52:45
DZIEKUJE za wspanialy przepis...
Gość: , static-78-8-147-69.ssp.dialog.net.pl
2009/03/05 21:00:35
rewelacyjne,kilka razy próbowałam zrobić bezy i nigdy mi nie wychodziły. ten przepis jest genialny!
Gość: , ahn234.internetdsl.tpnet.pl
2009/09/01 21:13:54
Jutro sprobojemy bo dzisiaj jest za pozno ;0. Bardzo smiesznie opisany przepis. Ubawilem sie. To na razie.
2009/09/02 12:32:52
To życzę powodzenia! proszę zachować wszelkie środki ostrożności! bo praca z bezami jak paca na wysokości stwarza wiele zagrożeń.
|